|
wtorek, 24 listopada 2009 20:55 |
|
Poniżej przedstawiam, jak wygląda proces powstawania ambrotypu. Podobnie powstają negatywy szklane oraz ferrotypy:
- Kolodion, który zawiera bawełnę strzelniczą, eter, etanol oraz śladowe ilości bromków i jodków jest ostrożnie wylewany i rozprowadzany po całej powierzchni czystszej niż łza płyty szklanej. Nie można dopuścić aby na szkle pojawiły się miejsca nie pokryte kolodionem lub takie z jego większą ilością. Te niedoskonałości przy rozlewaniu są bezlitośnie uwidaczniane na obrazie i mają niebagatelny wpływ na dalsze etapy przygotowywania płyty. Nadmiar płynu zlewany jest do osobnej butelki.
- W tym momencie zaczyna się praca przy świetle bezpiecznym. Po kilku chwilach, zanim eter i etanol całkowicie wyparują z powierzchni, można zanurzyć płytę w roztworze azotanu srebra, który reagując z bromkami i jodkami utworzy światłoczułą warstwę haloidków. W tym czasie można przygotować aparat, ustawić kadr, światło.
- Tak przyrządzona płyta jest gotowa do umieszczenia w kasecie aparatu. Teraz możemy wykonać zdjęcie, a na szkle pojawi się utajony obraz. Ekspozycja trwa zwykle od kilku do kilkunastu sekund, w zależności od ilości światła jaką mamy do dyspozycji.
- Po powrocie do ciemni wyjętą płytę wywołuje się związkami żelaza, kwasu octowego, wody i etanolu przez kilkanaście sekund. Przerwanie wywoływania następuje przez zdecydowane polewanie zdjęcia wodą.
- Teraz już można wyjść z ciemni i utrwalić obraz, np. w cyjanku potasu. Po wysuszeniu zdjęcia należy je zawerniksować , ponieważ kolodion jest niebywale wrażliwy na zarysowania i inne uszkodzenia mechaniczne.
- Wszystkie te czynności (oprócz werniksowania) związane ze zrobieniem zdjęcia metodą mokrego kolodionu, należy wykonać w przeciągu kilku minut, kiedy to płyta jest mokra. Wiąże się to z problemami przy zdjęciach poza studiem, ale dobrze zorganizowana przenośna ciemnia doskonale potrafi zastąpić tę tradycyjną.
|